HomePowrót

Wyprawy rowerowe: 9 wskazówek, jak się przygotować do wycieczki rowerowej

Wyprawy rowerowe: 9 wskazówek, jak się przygotować do wycieczki rowerowej

09/06/2018 13:53:38

Wyprawy rowerowe zarówno te po Polsce, jak i poza jej granicami to doskonały sposób na spędzenie wakacji. Jednak do każdej wycieczki, a zwłaszcza tej rowerowej trzeba się odpowiednio przygotować. I nie chodzi tu tylko o odpowiedni sprzęt rowerowy, lecz także o naszą kondycję i przygotowanie psychiczne. Nie możemy bowiem mylić wyprawy rowerowej z niedzielną wycieczką za miasto. Upały, ulewne deszcze, zmęczenie fizyczne, a czasem także psychiczne. Sprawdźmy, jak przygotować swoje ciała do wielogodzinnej jazdy rowerem, jak się spakować i jaki rower wybrać! W naszym przewodniku poruszamy najważniejsze kwestie, z którymi należy się zapoznać przed wyruszeniem na pierwszą w życiu wyprawę rowerową!

Spis treści:
Wybierz rower na wyprawę!
Wygodny rower, czyli jaki?
Jaki typ roweru nada się na wycieczkę?
Wyposażenie niezbędne w podróży
Przygotuj się fizycznie przed wyprawą!
Jak się spakować na wyprawę rowerową?
Dieta na wyciecze rowerowej
Jak nawadniać organizm?
O czerpaniu przyjemności z wycieczki

Zanim pomyślisz o wyprawie rowerowej, wybierz odpowiedni rower

Dlaczego wyprawa rowerowa powinna się zacząć od wyboru lub gruntownego przeglądu roweru? Przede wszystkim dlatego, że sprawny sprzęt będzie nam potrzebny jeszcze przed wyprawą, abyśmy mogli się z nim oswoić oraz popracować nad kondycją. Jaki rower wybrać? Miłośnicy jednośladów i długich wycieczek rowerowych twierdzą, że dla chcącego każdy rower będzie odpowiedni – nieważne, czy to składak bez przerzutek, czy zwykły rower miejski, a może wysłużona kolarka. Historia podróżników takich jak – doskonale znany społeczności rowerzystów – Kazimierz Nowak, który w latach 30. XX wieku przebył na rowerze Czarny Ląd, pokazuje, że owszem, można się wybrać na wyprawę rowerową na bardzo przeciętnym rowerze. Pytanie, czy na pewno chcemy porywać się od razu na głęboką wodę, pozbawiając się przy tym sporej przyjemności z jazdy? Zapewne wolelibyśmy cieszyć się widokami i samą jazdą niż wydawać z siebie ostatnie tchnienie przy wjeździe pod pierwsze napotkana na trasie wzniesienie. Jest przy tym istotne, czy rower jest dla nas jedynie środkiem transportu do celu podróży, czy raczej chcemy uprawiać kolarstwo turystyczne, ciesząc się jazdą i czyniąc ją wyjątkowo przyjemną. Jeśli chcecie uniknąć nieprzyjemności, zainwestujcie w porządny rower. Inwestycja wcale nie musi być duża. Zacznijmy jednak od tego, na co zwrócić uwagę, wybierając jednoślad na wyprawę rowerową.

Wygodny rower na wycieczki i wyprawy... czyli jaki? Podpowiada sklep Immotion we Wrocławiu

Rower musi być przede wszystkim wygodny i nie będzie o tym decydowała ani liczba przerzutek, ani rodzaj hamulców, ale przede wszystkim jego geometria oraz jakość elementów kontaktu z rowerzystą – siodła, chwytów kierownicy i pedałów czy obuwia. Oznacza to, że musimy dobrać ramę roweru odpowiednio do naszej budowy ciała. Nieco inaczej będzie to wyglądało w przypadku mężczyzn, a inaczej w przypadku kobiet, które anatomicznie mają nieco dłuższy tułów niż przedstawiciele płci przeciwnej. Właśnie z tego powodu zawsze przed zakupem roweru najlepiej odwiedzić dobry sklep rowerowy i „przymierzyć się” do kilku interesujących nas modeli, wybrać się na krótką przejażdżkę i dopiero wtedy podjąć ostateczną decyzję.

Rower trekkingowy Unibike Voyager LDS 2018 na wyprawę

Jaki typ jednośladu wybrać na wyprawę rowerową?

Wśród różnych typów rowerów charakter stricte wyprawowy mają przede wszystkim rowery crossowe i trekkingowe. Często uznaje się je za połączenie rowerów szosowych z górskimi, co doskonale oddaje elementarne cechy ich budowy oraz cele, którym mają służyć. Rowery wyprawowe powinny bowiem dobrze sprawdzać się na długich dystansach, a przy tym bez trudu pokonywać tereny o zróżnicowanym ukształtowaniu i niejednolitej powierzchni. Czasem bowiem będziemy musieli wjechać pod niewielkie wzniesienie, zdarzy nam się także zjechać na chwilę z asfaltowych dróg na leśne lub polne ścieżki, na których z pewnością docenimy grubsze opony. Trekkingi różnią się od rowerów crossowych przede wszystkim dodatkowym wyposażeniem. Jako typowe rowery turystyczne mają już doczepione błotniki, bagażnik i oświetlenie, czyli wszystko to, czego będziemy potrzebowali podczas wyprawy. Rower crossowy jest bardzo podobny w budowie, czasem ma nieco bardziej agresywną, zbliżoną do górala geometrię ramy, w związku z czym łatwo jest go przerobić na rower trekkingowy – wystarczy dobrać odpowiednie wyposażenie. Te dwa typy rowerów ze średniej półki cenowej maja już zazwyczaj odpowiedniej klasy osprzęt, który nie zawiedzie przy pierwszej dłuższej wycieczce. I nie chodzi o liczbę przerzutek, a raczej o trwałość całego mechanizmu oraz odporność na warunki atmosferyczne. Wrocławski podróżnik rowerowy, Marcin Korzonek, udowodnił wyprawą „Polska Prosto Rowerem 2016”, że podróż można odbyć nawet… fat bikiem! Specjalnie przygotowany do wyprawy rower Specialized Fatboy dostarczyła firma IM Motion, a w jego wyposażeniu znalazł się specjalny bagażnik nad tylnym kołem oraz osobny przykręcony do widelca amortyzowanego, służący do przewozu sakw.

Wyposażenie roweru niezbędne na rowerowych wyprawach, czyli co zrobić, aby było jeszcze wygodniej?

Jeśli wybraliśmy już odpowiedni rower, zwróćmy jeszcze uwagę na kilka jego elementów, takich jak siodełko, chwyty na kierownicę i dobre opony. Siodełka to podstawa – główny punkt, w którym nasze ciało opiera się na rowerze. Musi być wygodne! Przekonamy się o tym już po pierwszej dłuższej przejażdżce. Jeśli wybieramy się na dłuższą wyprawę i planujemy pokonywać kilkadziesiąt kilometrów dziennie, warto wymienić oryginalne siodełko w rowerze, na wygodniejsze, wykonane z naturalnego materiału i dostosowane kształtem do anatomii naszego ciała. Podobnie jest z kierownicą, która stanowi kolejny punkt strategiczny podczas jazdy. Różne osoby preferują różne pozycje na rowerze. Niektórzy dobrze czują się w mocno pochylonej pozycji kolarskiej, dla innych wygodniejsza jest bardziej wyprostowana pozycja spacerowa. Bez względu na to, do której grupy należysz, w końcu poczujesz zmęczenie i potrzebę oparcia się podczas jazdy, dlatego warto zainwestować w anatomicznie ukształtowane chwyty na kierownicę, dzięki którym kręgosłup i ręce będą mogły odpoczywać bez konieczności wstrzymywania podróży, a nacisk na dłonie zostanie zredukowany. Mocne opony to rzecz oczywista – i to nie tylko na kołach, ale i w plecaku, jako wyposażenie zapasowe. W dalekie wyprawy możemy zabrać ze sobą opony zwijane, które łatwo schowamy w niewielkich kieszonkach, jednak awarie opon, zwłaszcza nowych, zdarzają się bardzo rzadko. Zdecydowanie lepiej zabrać dwie lub nawet trzy dętki. Obok nich obowiązkowo powinniśmy zapakować pompkę rowerową i zestaw do łatania.

Przygotowanie fizyczne przed wyprawą rowerową

Jeśli twoją wakacyjną przygodą ma być przyjemna wyprawa rowerowa, zacznij trenować! Przygotowanie do wielogodzinnej jazdy na rowerze wcale nie musi morderczą katorgą, nawet dla kogoś, kto prowadzi siedzący tryb życia. Po prostu zacznij jeździć. Najlepiej codziennie, na przykład do pracy. Pomyśl o ile przyjemniej będzie przemierzać miasto na rowerze niż tracić czas na zatłoczonych ulicach! Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz jeździć do pracy rowerem, zaplanuj krótką wycieczkę w weekend. Będzie to jednocześnie okazja do budowania wytrzymałości tlenowej. Aby osiągnąć zamierzony cel, nie zatrzymuj się! Budowanie wytrzymałości tlenowej wymaga stałego wysiłku, którego czas powinniśmy za każdym razem nieco wydłużać. Przed kilkudniową wycieczką rowerową, warto posiedzieć na siodełku kilka dni z rzędu, aby wiedzieć, czego możemy się spodziewać i jak sobie z tym poradzić. Regularną jazdę na rowerze warto wzbogacić o bieganie kilka razy w tygodniu, co znacznie zwiększy naszą wytrzymałość. Przede wszystkim nie warto się zniechęcać i poddawać. Początki nie zawsze są łatwe, ale odpowiednie przygotowanie sprawi, że będziemy mogli czerpać z wyprawy to, co najlepsze!

Kilkuosobowa wyprawa rowerowa

Jak się spakować na kilkudniową wyprawę rowerową?

Wybierając się na kilkudniową wyprawę rowerową, musimy być przygotowani na zmienne warunki pogodowe. W związku z tym wszystkie nasze rzeczy powinny być spakowane w wodoodporne sakwy rowerowe, które przypinamy do bagażnika. Na pewno nie warto szukać tu oszczędności, kupując sakwy mało znanej firm. Przemoczone ubrania na nic nam się nie zdadzą. Przy samym pakowaniu należy się natomiast kierować skrajnym minimalizmem. Niektórzy trzymają się wręcz zasady: spakuj to, co masz na sobie oraz jedną zmianę bielizny. Jeśli takie podejście jest dla ciebie zbyt skrajne, staraj się ograniczyć do następującego zestawu:

  • dwie lub trzy zmiany bielizny;
  • dwie koszulki kolarskie, które nie chłoną wilgoci i pozwalają skórze swobodnie oddychać. Ponadto łatwo się pierze, szybko schną i są lżejsze od bawełny;
  • wygodne spodenki;
  • spodnie lub spodenki kolarskie: podczas długiej jazdy z pewnością zrozumiemy, po co jest „pielucha”;
  • rękawiczki kolarskie: uchronią nas przed bolesnymi odciskami na dłoniach;
  • okulary, najlepiej takie z wymiennymi soczewkami lub dwie pary – przeciwsłoneczne i przezroczyste;
  • nóż, taśma naprawcza (polecamy zwłaszcza Gorilla Tape), zestaw opasek zaciskowych, czyli „trytków”. Popularne hasło głosi, że wszystko na świecie można naprawić albo taśmą klejącą, albo trytką i w tym powiedzeniu jest wiele prawdy;
  • namiot, karimata i śpiwór;
  • strój kąpielowy (nigdy nie wiadomo, kiedy się przyda);
  • cieplejsza bluza i nieprzemakalna, nieprzewiewna kurtka;
  • nakrycie głowy;
  • podstawowe środki higieny i ręcznik z mikrofibry, który zajmuje bardzo mało miejsca;
  • krem z filtrem;
  • apteczkę, w której muszą się znaleźć opatrunki, środki przeciwbólowe, węgiel i opaski uciskowe. Apteczkę warto rozszerzyć o środek Octenisept, znacznie łagodniejszy w zastosowaniu, niż popularna woda utleniona;
  • światło przednie i tylne, najlepiej w wersji z wbudowanym akumulatorem, zasilanym przez złącze USB;
  • podstawowe narzędzia rowerowe (łatki, pompka);
  • solidne zapięcie rowerowe;
  • kask: wprawdzie nie jest on obowiązkowy, ale często ratuje życie.

Jeśli zabieramy ze sobą smartfona, możemy użyć go jako nawigacji. Warto wyposażyć się w dodatkowe źródła energii (power banki), najlepiej jeden niewielki do przymocowania przy rowerze, zasilający urządzenia w czasie jazdy, oraz drugi większy, zapewniający awaryjne zasilanie w razie konieczności korzystania z oświetlenia dłuższy czas, niż pozwolą na to oryginalne baterie. A na końcu nie zapomnijmy o ładowarkach!
W zależności od tego, jaki mamy plan, możemy także potrzebować podstawowego zestawu kuchennego: palnika gazowego, menażki i sztućców. Takie wyposażenie będzie zbędne, jeśli nie planujemy stołować się pod gołym niebem, tylko w przydrożnych barach, a może nawet lokalnych restauracjach. Ponadto dobrze jest mieć małą torebkę, tzw. nerkę, którą możemy przypiąć do pasa lub do ramy czy też kierownicy roweru. Możemy w nią spakować najcenniejsze rzeczy: dokumenty, pieniądze, telefon.

Dieta na rowerowe wyprawy

Wyprawa rowerowa to spory wysiłek dla naszego organizmu, który podczas wielogodzinnego wysiłku zużywa naprawdę dużo energii. Dlatego też dieta odpowiednia na rower powinna się składać z pokarmów zapewniających naszym mięśniom źródło energii, które będą mogły od razu wykorzystać. Mając zatem do wyboru białko, tłuszcz i węglowodany, nie powinniśmy się długo zastanawiać i wybrać właśnie węglowodany. Dzięki ich budowie chemicznej organizm może je szybko rozbić i przetworzyć w glukozę, która będzie dobrym źródłem energii dla mięśni. Wysoko kaloryczne będą także produkty bogate w tłuszcz, jednak ich wadą jest długi czas pozyskiwania glukozy. Proces ten dodatkowo się opóźnia ze względu na to, że nasz organizm będzie musiał najpierw poświęcić czas i energię na trawienie tłuszczu. Podróżując rowerem, powinniśmy się trzymać zasady: zjedz, zanim zgłodniejesz i wypij, zanim poczujesz się spragniony. Wbrew pozorom nie jest to trudne. Wystarczy mieć ze sobą bidon i niewielką porcję suszonych owoców lub batonik energetyczny w zasięgu ręki. Zanim wsiądziemy na rower, warto włożyć taki zapas do podręcznej torebki doczepionej do ramy. Rodzynki, daktyle czy banany będą doskonałą przekąską w czasie jazdy. Powinniśmy także pomyśleć o nieco solidniejszym posiłku przed wyruszeniem w trasę i po jej zakończeniu. Porządne, kaloryczne śniadanie będzie w tym przypadku nieuniknione, podobnie jak solidna kolacja. Posiłek jedzony po długotrwałym wysiłku fizycznym powinien być bogaty w białko, które pomoże nam odbudować glikogen mięśniowy, stanowiący „paliwo” dla naszych mięśni. Pamiętajmy także o tym, że po obfitym posiłku nie możemy od razu wyruszyć w trasę. Powinniśmy odczekać co najmniej godzinę. Jeśli nie mamy okazji zjeść w przydrożnych punktach gastronomicznych, możemy bez problemu ugotować porcję makaronu z pesto na polowej kuchence gazowej. Z pewnością będzie nam smakowało jak nigdy dotąd! I wcale nie musimy wozić ze sobą zapasów jedzenia. Możemy je uzupełniać na bieżąco w przydrożnych sklepach. Podstawowe produkty znajdziemy naprawdę wszędzie. Możemy tez wybrać bardziej kosztowne rozwiązanie i kupić zapas żelów lub batonów energetycznych, jednak warto sprawdzić kilka z nich przed wyprawą i zobaczyć, czy składniki w nich zawarte nie powodują np. rozstroju żołądka. Takie przygody w trasie z pewnością zakończą naszą podróż.

Jak nawadniać organizm podczas wyprawy rowerowej?

Równie ważne jest regularne nawadnianie organizmu. Absolutnym minimum jest oczywiście woda. Pamiętajmy jednak, że podczas wzmożonego wysiłku wraz z potem pozbywamy się wielu cennych minerałów, które powinniśmy na bieżąco uzupełniać. Warto także mieć ze sobą izotoniki, które czasem okazują się niezbędne. Napoje izotoniczne lub sproszkowane mieszanki, które wystarczy połączyć z wodą doskonale uzupełniają poziom płynów ustrojowych w organizmie oraz uzupełniają witaminy i sole mineralne. Jednym z najważniejszych składników napojów izotonicznych jest sód, który odpowiada za utrzymanie odpowiedniego poziomu elektrolitów i wspomaga wchłanianie wody. Innym ważnym suplementem jest potas wspomagający funkcjonowanie układy mięśniowego i nerwowego oraz pomaga w regulacji równowago wodno-elektrolitowej. Ponadto warto sięgać po izotoniki wzbogacone o magnez i wapń. Podstawowy napój izotoniczny można także przygotować samodzielnie zgodnie z następującą recepturą:

  • 500 ml wody;
  • sok z połowy cytryny;
  • 2-3 łyżki miodu;
  • szczypta soli.

Po połączeniu wszystkich składników, napój najlepiej odstawić na noc, a rano wystarczy przelać do bidonu. Ponadto możemy także sięgać po soki owocowe, które często są bogate w węglowodany, co – jak wiemy – doda nam energii. Podczas jazdy powinniśmy natomiast unikać napojów gazowanych, które mogą powodować kolki, oraz napojów energetycznych. Pamiętajmy także o tym, aby nawadniać organizm regularnie – w trasie wystarczą niewielkie łyki które zwilżą gardło, a nieco więcej możemy wypić na postoju. Do rangi legendy wśród kolarzy szosowych urosło espresso, czyli niewielka porcja kawy, parzona w krótkim czasie, dostarczająca rozsądną dawkę kofeiny zmęczonemu organizmowi. Dorośli kolarze nie powinni również obawiać się… piwa! Radler, czyli napój sporządzony z piwa i soku z cytrusów w proporcji 60/40, to ulubiony trunek niemieckich rowerzystów, którzy docenili jego właściwości regeneracyjne już osiemdziesiąt lat temu. Trzymając się tych kilku zasad, nie doprowadzimy naszego organizmu do ruiny, a z wyprawy wrócimy wypoczęci i zadowoleni!Rower crossowy Giant Liv Rove 4 damski na wyprawę

Jak czerpać przyjemność z wyprawy rowerowej?

Pamiętajmy o tym, że podstawowym celem każdej wyprawy rowerowej jest przyjemność czerpana z jazdy, poznawania nowych miejsc i kontaktu z naturą. I właśnie na tym powinniśmy się skupić. Poza wszystkimi rzeczami i zasadami żywieniowymi, które dobrze jest mieć i dobrze jest znać, nie zapomnijmy zabrać ze sobą pozytywnego nastawienia i odpowiedniego towarzysza, który zawsze nas wesprze i będzie się z nami doskonale bawił. Bądźmy także otwarci (w granicach bezpieczeństwa) to towarzystwo innych rowerzystów, którzy na pewno chętnie spędzą z nami wieczór przy ognisku i podzielą się swoimi doświadczeniami i cennymi wskazówkami. Dla bezpieczeństwa własnego i innych uczestników ruchu drogowego, przed wyruszeniem w trasę odświeżmy sobie przepisy o ruchu drogowym i zapoznajmy się z kulturą zachowania na drodze. Dodatkowym sposobem na poprawę bezpieczeństwa podróży jest prowadzenie bloga, które w dobie smartfonów możemy wykonywać niemal wszędzie, o ile mamy zasięg w urządzeniu. Jeśli nie zamierzamy tego robić, informujmy najbliższych SMS-ami o miejscu noclegu i o ewentualnych napotkanych osobach. Ustalając trasę, skupmy się raczej na mniej uczęszczanych drogach lokalnych, z których zawsze można zboczyć w leśną czy polną dróżkę. Jeśli dopiero zaczynamy dłuższe przygody z rowerem, nie ustalajmy sobie dziennego celu kilometrowego. Nie zawsze udaje się go osiągnąć, a nie mając ściśle ustalonego harmonogramy pozostawiamy sobie dużo więcej swobody. Każdego dnia przed wyruszeniem w drogę możemy układać ramowy plan. Wystarczy dobra mapa, pobieżna znajomość trasy i ewentualnych miejsc noclegowych czy punktów gastronomicznych. Miło jest czasem pozwolić sobie na odrobinę spontaniczności. Nie zapominajmy także o codziennym czasie na odpoczynek. Możemy wtedy zwiedzać lokalne atrakcje, wybrać się do miejscowego centrum rozrywki, posiedzieć nad jeziorem, poczytać książkę lub po prostu porozmawiać. Warto sięgnąć po najprostsze przyjemności!